Skargi nadzwyczajne to od kwietnia nowe narzędzie prawne. – Pomogą osobom skrzywdzonym przez wymiar sprawiedliwości – uważa prezydent Andrzej Duda. Innego zdania jest Komisja Europejska, która wezwała Polskę do wycofania skargi, bo uchylanie prawomocnych wyroków zachwieje systemem prawnym. – Osoby, które uzyskały korzystne wyroki, będą musiały się liczyć z możliwością ich uchylenia – ostrzegała też podczas prac nad reformą prof. Małgorzata Gersdorf, pierwsza prezes Sądu Najwyższego.

Najwięcej wniosków do Zbigniewa Ziobry 

Przez najbliższe trzy lata można skarżyć wyroki z ostatnich 20 lat. I chętnych nie brakuje. „Ile skarg dotąd wpłynęło?” – zapytaliśmy osiem instytucji, za pośrednictwem których można wnieść skargę do Sądu Najwyższego. Wnioski przyjmują głównie prokurator generalny i rzecznik praw obywatelskich. Kolejni – m.in. rzecznik praw dziecka i rzecznik praw pacjenta – tylko w zakresie swoich właściwości. Do siedmiu organów, które nam odpowiedziały, od kwietnia wpłynęło w sumie 1235 wniosków. Najwięcej do prokuratora generalnego. Ich autorzy chcą, by Zbigniew Ziobro wniósł skargi w 690 sprawach. „Większość dotyczy orzeczeń w sprawach cywilnych, z zakresu prawa rzeczowego, spadkowego, ubezpieczeń społecznych, a także prawa pracy. Aktualnie analizujemy wnioski obywateli” – informuje Prokuratura Krajowa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej