Przejęte przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku opublikowało w piątek na swoim profilu facebookowym grafikę. Naszkicowane na ceglanym murze cztery sylwetki: Irena Sendlerowa, rotmistrz Witold Pilecki, ojciec Maksymilian Kolbe i żołnierz w rogatywce. W lewym górnym rogu orzeł biały. W dolnej części dwa hasła: „Być Polakiem to brzmi dumnie” i „Świat byłby lepszy, gdyby ludzie z innych krajów byli bardziej podobni do Polaków”. Jeszcze niżej gwiazdka i małym drukiem: „uważa 51 proc. ankietowanych CBOS. Raport CBOS 'Między patriotyzmem a nacjonalizmem'”. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: PiS przejął już Muzeum II Wojny Światowej. Teraz idzie po Muzeum Auschwitz i Polin. Rozmowa z prof. Pawłem Machcewiczem

"Trująca mieszanka pychy, głupoty i śmieszności"

Przekaz grafiki jest nacjonalistyczny i szowinistyczny. „To nie ma nic wspólnego z patriotyzmem”,  „Ale to ironiczne. Właśnie przez takie poglądy wybuchła II wojna światowa...”, „Jestem dumna z tego, że jestem Polką, ale też wstyd mi, że muzeum płacone z moich podatków chce mnie nauczyć, że mój naród jest lepszy niż inne. Brzydzę się nacjonalizmem”, „Znamienne, że takie hasło pojawia się w muzeum wojny, która spaliła pół świata, a rozpętana została przez ludzi głoszących podobne hasła” - komentują grafikę na oficjalnym fanpage’u Muzeum II Wojny Światowej internauci.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej