- Zawsze mi się wydawało, że jestem osobą niegroźną i nie ma co się mnie bać - mówiła w TVN 24 Janina Ochojska. Szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej w środę nie została wpuszczona do Sejmu. Pojechała tam, by wesprzeć protestujące osoby z niepełnosprawnościami.

Ochojska: Władza boi się prawdy

Czego jej zdaniem może się bać władza, blokując dostęp do protestujących? - Nie wiem. Prawdy? A prawda jest taka, że o osoby niepełnosprawne w Polsce się nie dba, nie jesteśmy grupą, która może liczyć na pomoc państwa - powiedziała.

Do Sejmu pojechała, by dodać otuchy protestującym: - Chciałam im powiedzieć, że ja też się przebijałam, próbowałam stać się samodzielna. Osiągnęłam to, więc i oni mogą.

Jak napisała Ochojska za pośrednictwem Twittera do marszałka Marka Kuchcińskiego, bardzo żałuje, że nie pozwolono jej wejść do Sejmu, i jest gotowa w każdej chwili przyjechać do niepełnosprawnych, gdyby zmienił decyzję.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej