Tuż przed rozpoczęciem matur Marzena Machałek, wiceminister edukacji, chwaliła się na antenie Radia Maryja: – Przywracamy kształcenie i pełny kurs historii. Myślę, że jeżeli spojrzymy na wybory młodych ludzi, jeśli chodzi o przedmioty na poziomie rozszerzonym, to jasne, że najczęściej jest to język angielski. Ale cieszy mnie informacja, że nie jest to może taka ogromna liczba, ale zwiększająca się liczba młodych ludzi, którzy wybierają historię – komentowała. I dodawała: – Młodzi ludzie przestają bać się historii.

W 2017 r. maturę z historii wybrało niecałe 18 tys. absolwentów liceów. Dla porównania – najchętniej wybieraną maturą na poziomie rozszerzonym był język angielski – do egzaminu podeszło ok. 132 tys. uczniów.

I rzeczywiście w tym roku maturę z historii wybrało ok. 500 uczniów więcej niż przed rokiem.

Na historię bez zdanej historii

– Świadczy to o wzroście zainteresowania przedmiotem – mówi „Wyborczej” dr Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej – Oceniając popularność danych matur, musimy patrzeć wielopoziomowo. Na decyzję maturzystów wpływ ma to, która uczelnia wymaga zdania konkretnej matury, która traktuje ją alternatywnie i ile osób uczy się w wymiarze rozszerzonym danego przedmiotu w szkole średniej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej