W marcu szef MON Mariusz Błaszczak podpisał z rządem USA kontrakt na dostawę dwóch baterii pocisków Patriot. W przyszłości staną się elementem programu obrony powietrznej i przeciwrakietowej „Wisła”. W planach jest osiem baterii – a tylko dwie będą kosztować 4,75 mld dol., czyli przeszło 16 mld zł.

Budżet MON na 2018 r. wynosi 41 mld zł, z czego 10 mld zł ma zostać wydane na modernizację techniczną. Wyższe niż planowano koszty „Wisły”, wzrost kursu dolara i wysokie koszty tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej (pochłaniają ok. 1,5 mld zł rocznie) spowodowały, że resort obrony tnie wydatki. W efekcie zamiast zapowiadanej przez PiS modernizacji armii będą remonty przestarzałego sprzętu.

Śmigłowców nie będzie...

Wiceminister Wojciech Skurkiewicz zapowiedział już, że nie będzie nowych śmigłowców wielozadaniowych. Polskie wojsko bardzo ich potrzebuje, ale MON zamierza przeprowadzić jedynie „prace w zakresie przedłużenia możliwości działania” o 10 lat najbardziej wyeksploatowanych maszyn, czyli poradzieckich Mi-17 i Mi-8.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej