Informację, że prezydent Duda chce wyjść z inicjatywą ustawodawczą amnestii na 100-lecie niepodległości, otrzymaliśmy kilka tygodni temu. „Wyborcza” dowiedziała się wówczas, że jedna z warszawskich kancelarii prawnych została poproszona w imieniu Kancelarii Prezydenta o napisanie założeń projektu i określenie jego skutków prawnych oraz społecznych.

– Sprawa utrzymywana jest w absolutnej dyskrecji. Między innymi po to, by nie rozbudzać emocji – mówi nasz informator.

Według niego amnestia miałaby objąć skazanych z wyrokami od dwóch do trzech lat więzienia, skazanych na grzywny sprawców wykroczeń oraz tych, którzy zalegają ze spłacaniem kar finansowych (np. mandatów). W niektórych przypadkach amnestia oznaczałaby darowanie kary tylko w części dotyczącej pobytu w więzieniu. Chodzi tu głównie o niepłacących alimentów – po wypuszczeniu na wolność mieliby obowiązek uregulowania zaległości pod groźbą odwieszenia kary.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej