Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera, był w poniedziałek rano gościem Radia ZET. Tłumaczył, że wbrew temu, co wcześniej mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński, członkowie rządu Beaty Szydło wcale nie muszą przelać na konto Caritasu swoich nagród za 2016 i 2017 r. - Jestem przekonamy, że te osoby, które się zdecydują, bo przypomnijmy - to jest indywidualna, dobrowolna decyzja każdego z polityków - mówił. - Decyzja kierownictwa [o przelaniu pieniędzy na konto Caritasu] dotyczy kierunku. Indywidualnym wyborem jest to, czy się dostosujemy do tego wskazanego kierunku, czy nie. Pieniądze, które wpłynęły na konta polityków, ministrów i wiceministrów, są ich własnością i gospodarować nimi mogą tylko oni.
Sam przyznał, że „musiał wziąć pożyczkę”. - Mam już z czego przelać, mogę jutro pokazać przelew - zadeklarował. I dodał, że jego zdaniem ministrowie zwrócą te pieniądze.
Czy ma rację? Sprawdziliśmy.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej