Transparent wywieszono podczas meczu Legii Warszawa z Piastem Gliwice na tzw. żylecie, czyli trybunie, którą zajmują radykalni fani stołecznego klubu. Posłowie Nowoczesnej, działacze KOD i stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita zawiadomili prokuraturę o podejrzeniu gróźb karalnych i nawoływaniu do popełniania przestępstwa. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście dwukrotnie sprawę zamknęła.

Prokurator: To forma polemiki

Najpierw w czerwcu 2016 r. odmówiła wszczęcia śledztwa. Uzasadnienie decyzji było kuriozalne. Prokuratura uznała, że wywieszenie transparentu stanowi „wyłącznie wyrażoną w dość ordynarny sposób manifestację poglądów politycznych”. Według prokurator Agnieszki Małyszki transparent był swoistą formą „polemiki” z osobami, które kilka dni wcześniej na Stadionie Narodowym wygwizdały prezydenta Andrzeja Dudę podczas finału Pucharu Polski. „Nie można (...) zgodzić się, by sformułowanie 'dla was będą szubienice' stanowiło nawoływanie do popełnienia jakiegokolwiek czynu zabronionego...” – napisała w uzasadnieniu odmowy prokurator Małyszka. Jej zdaniem hasło miało „mało precyzyjny wydźwięk” oraz... nie było adresowane do konkretnej osoby bądź grupy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej