Od dziecka wiedziała, że będzie grać i występować. Żyła bardzo intensywnie, dawała po sto koncertów rocznie, występowała na wszystkich kontynentach, w latach 60. bardzo często z orkiestrą Filharmonii Narodowej w Warszawie pod dyrekcją Witolda Rowickiego - przez 22 lata była solistką Filharmonii. To właśnie jej występ uświetnił w 1955 r. inaugurację nowo wybudowanego gmachu FN.

Wiłkomirska grała też na otwarciu opery w Sydney, sali Barbican Centre w Londynie, a w 1977 r. otworzyła sezon artystyczny słynnej New York Philharmonic.

Grała samą siebie w filmie „Jowita” w reżyserii Janusza Morgensterna (1967) według powieści Stanisława Dygata. A Marcin Maciejowski namalował jej portret (na podstawie zdjęcia z młodości) do swojej galerii obrazów przedstawiających ikony polskości.

Wiłkomirska znaczy sława

Urodziła się 11 stycznia 1929 r. w Warszawie w rodzinie muzyków. Jej ojciec Alfred był cenionym skrzypkiem, matka - Debora z domu Temkin - pochodziła z żydowskiej rodziny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej