– Do sądu wpłynęło już ok. 8,5 tys. odwołań od decyzji o zmniejszeniu emerytury. W każdym przypadku funkcjonariusze dostają decyzje, że sprawy zostają zawieszone lub po prostu sądy nie wyznaczają terminu rozprawy. Uzasadnienie jest jedno – trzeba poczekać na decyzję Trybunału Konstytucyjnego – mówi Zdzisław Czarnecki, prezydent Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP.

ZOBACZ TEŻ: Jak się bronić przed ustawą dezubekizacyjną [INFORMATOR]

Damian Sucholewski, adwokat z Warszawy prowadzący sprawy poszkodowanych funkcjonariuszy: – Przypuszczam, że rozpatrzenie sprawy może zająć dwa-trzy lata.

Wielu jego klientów nie doczeka końca rozprawy. – Już zmarły cztery osoby, które reprezentowałem w sprawach obniżonych emerytur – dodaje Sucholewski.

Sąd chce odpowiedzi TK

Wydłużenie spraw to efekt decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie z 24 stycznia 2018 r. Sąd nie wydał wyroku w jednym z procesów dezubekizacyjnych, lecz zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem, czy dezubekizacja nie narusza ustawy zasadniczej oraz zasad niedziałania prawa wstecz i niekarania dwa razy za ten sam czyn.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej