Ewa Ivanova: Do 3 maja sędziowie Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65 lat, mogą wyrażać wolę dalszego orzekania w Sądzie Najwyższym. Dotychczas na łaskę bądź niełaskę prezydenta zdało się 12 na 27 sędziów, którzy mogliby zostać w SN. Większość nie wsłuchała się w głos obywateli, którzy apelowali do nich „Zostańcie”. Nie wiem jak pan, ale ja jestem zawiedziona.

Roman Nowosielski, adwokat, partner w kancelarii Nowosielski, Gotkowicz i partnerzy: Służba sędziowska to jest służba. Na służbie nie zastanawiamy się nad naszymi odczuciami, nad tym, czy będziemy dobrze czuli się w danej sytuacji, czy nie. Decydując się na służbę, bierzemy na siebie także ciężar sytuacji dyskomfortowych. Sędzia Sądu Najwyższego, składając ślubowanie, przysięgał służyć wiernie Rzeczypospolitej. Art. 1 konstytucji mówi, że Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, czyli również moim.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej