Wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans już w połowie 2017 r. publicznie deklarował, że nie do przyjęcia dla Brukseli jest skrócenie kadencji I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf oraz czystka w SN za pomocą obniżenia wieku emerytalnego. Potem w dyskusjach komisarzy UE w grudniu 2017 r., tuż przed sięgnięciem wobec Polski po dyscyplinujący art. 7 traktatu o UE, do tego pakietu doszła jeszcze instytucja skargi nadzwyczajnej – w ciągu trzech lat od wejścia w życie ma pozwolić na wzruszenie prawomocnych wyroków z ostatnich 20 lat.

Trwające rokowania między Komisją Europejską i rządem dotyczą wszystkich trzech punktów.

Jak pisaliśmy w „Wyborczej”, jednym z dyskutowanych wariantów wyjścia z sytuacji była deklaracja polskiego obozu władzy, że jeśli obecni sędziowie SN poproszą o zgodę na dalszą pracę, na pewno ją otrzymają. Natomiast Radio RMF podało w czwartek, że Komisji chodzi o całościową „rezygnację z przepisu”, co oznaczałoby ustawowe wyjęcie obecnych sędziów SN (łącznie z I prezes) spod wymogów nowego wieku emerytalnego. Ponadto na negocjacyjnym stole jest co najmniej radykalne ograniczenie skargi nadzwyczajnej albo nawet – jak donosi RMF – jej całkowite zniesienie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej