Rok temu podczas obchodów święta Konstytucji 3 maja prezydent Andrzej Duda zapowiedział referendum konstytucyjne, które ma określić przyszły kształt nowej ustawy zasadniczej. Na razie nie znamy jeszcze jego terminu. Wiadomo jednak, że inicjatywa nie wzbudziła entuzjazmu w Prawie i Sprawiedliwości. Partia postanowiła przeprowadzić własną „ankietę konstytucyjną”. Jej wyniki zaprezentowali wczoraj profesorowie Anna Łabno i Bogumił Szmulik.

Obecny był premier Mateusz Morawiecki, prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska i czołówka władz partii. Nie przyszedł prezes PiS Jarosław Kaczyński, choć był wcześniej zapowiadany. Politycy obozu władzy zapewniali, że ankieta konstytucyjna nie jest inicjatywą skierowaną przeciwko prezydentowi, jednak nie byli w stanie określić, jak ma się do pomysłu referendum.

– Ta dyskusja nie rozstrzyga o referendum. Nie posiadam wiedzy, czy my na tej podstawie będziemy coś wnosić do prezydenta. Nie tylko w tym gronie dyskutuje się o zmianach w konstytucji – mówił minister Marek Suski. Jacek Sasin twierdził z kolei, że ankiety konstytucyjnej nie należy łączyć z inicjatywą Andrzeja Dudy. Dodał jednak, że w PiS panuje od dłuższego czasu przekonanie, że obecna konstytucja jest archaiczna, a partia chciałaby nad zagadnieniem jej zmiany pracować w profesjonalny sposób.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej