Po zmianach przeprowadzonych przez rząd PiS w Polsce zostało już tylko ok. 1,8 tys. gimnazjów (w tym ok. 470 niepublicznych). W większości są to szkoły „wygaszane”, a więc w tym roku nie prowadzono tam naboru, a od września 2018 r. na lekcje pomaszeruje już tylko jeden rocznik. Dziś w takich szkołach uczy się jeszcze ok. 140 tys. uczniów, za rok zostanie ok. połowy. W szkołach bez naboru pracy od września będzie bardzo mało, dlatego nauczyciele masowo szukają zatrudnienia w podstawówkach, a gimnazja są w kropce.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej