- Odmawiam podpisania tej ustawy i kieruję ją do ponownego rozpoznania przez Sejm - mówił prezydent o przepisach przyjętych przez parlament blisko trzy tygodnie temu. Podkreślał, że miał "ogromne wątpliwości".

- Nie jest to dla mnie łatwa decyzja, bo chciałbym, żeby te sprawy zostały załatwione i wierzę w symboliczny wymiar tego typu ustawy. W symboliczny wymiar dla polskiego wojska, w symboliczny wymiar dla zamknięcia rozdziału tamtych czasów. I zarazem odcięcia się od tamtych czasów. Ale nie w ten sposób.

"Naruszenie standardów demokratycznych"

Ustawa przewidywała „pozbawienie stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu”. Mogli się tego dopuścić m.in. poprzez walkę z podziemiem niepodległościowym czy wydając rozkazy użycia broni palnej wobec ludności cywilnej. Pozbawienie stopnia wojskowego może się odbyć również pośmiertnie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej