„Te pieniądze im się po prostu należały!” – grzmiała w Sejmie w połowie marca była szefowa rządu Beata Szydło. Dwa tygodnie później partia rządząca odnotowała spektakularny zjazd w sondażu: z 40 do 28 proc. To największy miesięczny spadek ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego od wyborów parlamentarnych w 2015 r.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: PiS spada w sondażach, bo nie ma nic gorszego niż grzeszna partia wszystkich świętych [DANIELEWSKI]

– Z szacunkiem i pokorą odnosimy się do wyników badań, ale też wiemy, jak są prowadzone, i w związku z tym jesteśmy pełni optymizmu – tak wyniki skomentował prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej