Albo dostaniemy podwyżki, albo zaczynamy strajk jak rezydenci – ogłosili w ubiegłym tygodniu ratownicy medyczni. To ich odpowiedź na niezrealizowane przez rząd obietnice.

CZYTAJ TAKŻE: Ratownicy medyczni idą na strajk. „Ratuję życie za kilkanaście złotych"

W piątek przedstawiciele związków zawodowych ratowników spotkali się, aby ustalić szczegóły protestu.

Jest jednak szansa, że do niego nie dojdzie. Minister zdrowia Łukasz Szumowski na spotkaniu z ratownikami zapowiedział bowiem, że w przyszłym tygodniu gotowe będą przepisy regulujące podwyżki dla ratowników medycznych zatrudnionych w szpitalach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej