Dymisję na biurko szefa rządu złożyli wszyscy ministrowie. Stało się to w dniu zaprzysiężenia premiera Mateusza Morawieckiego, bo ich stanowiska są polityczne. – Od kilku tygodni prowadziliśmy przegląd ministerstw, sprawdzaliśmy, ilu pracowników jest w ministerstwie, ilu pracowników przypada na danego ministra – mówił Morawiecki podczas wczorajszej konferencji o zmianach w rządzie.

Dymisje w rządzie. 126 minus 17

ZOBACZ TEŻ: Zmiany w rządzie. Premier Morawiecki zwolnił kolejnych wiceministrów: m.in. Rafała Bochenka

Ministerialne stanowiska zajmowało do wczoraj 126 osób. Teraz jest ich o 17 mniej, ale ciągle nie wiadomo, którzy ze zwolnionych wiceministrów stracą pracę w administracji rządowej. Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska już zapowiedziała, że odwołany z funkcji wiceministra przedsiębiorczości i nowych technologii Piotr Woźny nadal będzie odpowiadał za walkę ze smogiem. Być może jako pełnomocnik premiera.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej