Ernesta Bejdę, Mariusza Kamińskiego, dziś koordynatora służb specjalnych, jego zastępcę Macieja Wąsika i agenta CBA Tomasza Prusa łączyły bliskie relacje towarzyskie z Jakubem R., jego bratem Marcinem Rudnickim i ich rodziną. Te powiązania dzisiejsi „siłowicy” (ludzie z resortów siłowych) PiS też podważali, do czasu gdy 23 lutego opublikowaliśmy zdjęcia z rodzinnych imprez.

CZYTAJ TEŻ: Towarzyski układ Wąsika i Kamińskiego

To „siłowicy” mieli załatwić Jakubowi R. pracę w Biurze Gospodarki Nieruchomościami, polecając go w 2006 r. innemu znajomemu, Marcinowi Bajce, szefowi Biura. I to Jakub R. odpowiadał za zwroty stołecznych nieruchomości. Od ponad roku jest w areszcie – zarzuty to przyjęcie wielomilionowych łapówek. Za kratkami jest też jego 80-letnia matka, której również postawiono zarzuty korupcyjne.

Spotkania z agentem CBA. "Atmosfera była towarzyska i luźna"

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej