Europoseł PiS Zdzisław Krasnodębski został w czwartek jednym z czternastu wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego. Zastąpił Ryszarda Czarneckiego (PiS), którego w lutym europosłowie odwołali za porównanie Róży Thun, europosłanki Platformy, do szmalcowników.

Głosowanie było tajne, a jedynym kontrkandydatem członka frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów był Estończyk Indrek Tarand z frakcji Zielonych. Krasnodębskiego nie chciała poprzeć Platforma, przypominając jego słowa o byłym premierze Donaldzie Tusku, „który powinien przyjąć obywatelstwo Niemiec”.

Zaufany Jarosława Kaczyńskiego

Nowy wiceszef europarlamentu zasiada w nim dopiero od 2014 r., ale cieszy się zaufaniem Jarosława Kaczyńskiego. Przywódca PiS docenia jego naukową działalność. Na ulotce wyborczej Kaczyński tak zachwalał Krasnodębskiego: „To jedna z najpotężniejszych polskich głów. Wybitny socjolog wykładający na polskich, niemieckich i amerykańskich uniwersytetach, niemający sobie równych analityk społecznej i politycznej rzeczywistości współczesnej Polski, równie sprawnie posługujący się piórem uczonego, jak piórem publicysty”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej