W czwartek o północy minie termin, który kluby sejmowe dostały na wskazanie kandydatów do KRS. Każdy mógł wybrać maksymalnie dziewięciu „swoich” spośród 18 osób zgłoszonych przez grupy sędziów i obywateli. PO, Nowoczesna i PSL nie poparły nikogo – bo ich zdaniem reforma Rady łamie konstytucję. PiS wskazał dziewięć osób, a Kukiz’15 sześć.

Oba ugrupowania mają odpowiednią liczbę posłów, by – z pomocą koła Wolni i Solidarni Kornela Morawieckiego oraz kilku posłów niezrzeszonych – przegłosować listę za pierwszym podejściem. Sam PiS byłby w stanie to zrobić dopiero w drugiej rundzie. Wszystko wskazuje na to, że głosowanie odbędzie się we wtorek.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński próbował je przyspieszyć, ale w czwartek poniósł porażkę.

Jak marszałek próbował obejść ustawę

Szefowa Kancelarii Sejmu rozesłała klubom informację, że na zgłoszenia mają czas do czwartku do godz. 9. O godz. 10 PiS już szykował posiedzenie komisji sprawiedliwości, kierowanej przez posła Stanisława Piotrowicza. Gdyby komisja sporządziła ostateczną listę 15 kandydatów, Sejm mógłby ją przegłosować w czwartek, podczas ostatniego dnia 59. posiedzenia.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej