Sejm uchwalił w czwartek zmiany w regulacjach dotyczących ewidencji ludności i aktów stanu cywilnego. Wśród nowych rozwiązań (np. możliwości rejestracji dziecka przez internet) wprowadzono jedno szczególnie kontrowersyjne, które otwiera służbom specjalnym elektroniczny dostęp do informacji z rejestru stanu cywilnego. CBA, ABW, Agencja Wywiadu, służby Wywiadu i Kontrwywiadu Wojskowego będą mogły na masową skalę pobierać i gromadzić dane o prywatnych sprawach obywateli: rozwodach, pozamałżeńskich dzieciach czy zmianie płci.

Poprawki Wąsika

Rozwiązanie przeforsował pod koniec grudnia Maciej Wąsik, zastępca koordynatora do spraw służb specjalnych.

Na końcowym etapie prac rządu nad projektem przedstawionym przez ówczesną minister cyfryzacji Annę Streżyńską zaproponował poprawki poszerzające kompetencje służb. Rząd zaakceptował zmiany.

– Należy zadać pytanie, czy – obok słusznych przepisów – tylnymi drzwiami nie są wprowadzane takie, które są kolejnym krokiem do inwigilowania i zaglądania w życie prywatne Polaków. Zmiany zostały wprowadzone błyskawicznie – bez konsultacji społecznych, bez uzgodnień – przez koordynatora służb specjalnych – mówił w czwartek w Sejmie poseł Arkadiusz Marchewka z Platformy Obywatelskiej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej