Ostatnio Walewski prowadził wywiady w programie „Puls Trójki” w popołudniowym paśmie „Zapraszamy do Trójki”. I programy „Trzy strony świata”. Wcześniej robił program „Trzecie oblicze dyplomacji”, w którym opowiadał o przygodach dyplomatów, którzy próbowali wykorzystać przysługujący im immunitet, by złamać prawo.

Walewski rozstał się z Trójką 28 lutego za porozumieniem stron. W czwartek był na Myśliwieckiej 3/5/7 ostatni raz.

Pytam, dlaczego podjął taką decyzję. – Bo to nie jest ta Trójka, którą kocham – odpowiada tylko.

Trójka jak lot skazańców

Tak samo mówią ci, którzy już z Trójki odeszli, ci, którzy się do tego przymierzają, i ci, którzy nadal w Programie 3 pracują.

– Teraz Trójka to jak lot skazańców – słyszę na Myśliwieckiej 3/5/7 – wszyscy czujemy się beznadziejnie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Trójka pod butem cenzury

I opowiadają, jak kolejna przyprowadzona do Trójki przez PiS ekipa dyrektorów pilnuje, by Program 3 nie zszedł z kursu propisowskiej propagandy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej