Ludzi tracą najbardziej obciążone pracą prokuratury rejonowe i okręgowe, które muszą też ponosić słone koszty przeniesień. Bo delegowanym trzeba wypłacać różne dodatki do pensji.

CZYTAJ TEŻ: Krzysztof Parchimowicz: Jak prokuratura ma być niezależna, kiedy kieruje nią polityk?

Na przykład – delegowani do Prokuratury Krajowej otrzymują dodatki funkcyjny i specjalny. Najwyższy dodatek specjalny dostają ci delegowani do Wydziału Spraw Wewnętrznych (ściga sędziów i prokuratorów łamiących prawo) lub do zespołu smoleńskiego – odpowiednio 30 i 37 proc. sumy wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego miesięcznie brutto.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej