Minister Anna Zalewska na początku tygodnia spotkała się w Chełmie z przedstawicielami lubelskiej oświaty i samorządowców. Podsumowała wdrażanie reformy edukacji i mówiła o dalszych planach. Dość niespodziewanie postanowiła wypowiedzieć się w sprawie plecaków uczniów. „Nie ma problemu ciężkich tornistrów dzieci – jest rozporządzenie, które to reguluje. Dyrektorzy szkół wiedzą, jak to robić”.

„Nie ma takiego rozporządzenia"

To zaskoczyło dyrektorów i nauczycieli. W mediach społecznościowych komentowali: „nie ma rozporządzenia regulującego kwestie plecaków”.

Zapytaliśmy więc MEN, o jakim rozporządzeniu mogła mówić minister Zalewska. Okazało się, że nie chodzi o żaden nowy przepis, ale o prawo obowiązujące od 2009 r. To wtedy zobowiązano szkoły, by umożliwiły uczniom zostawianie w niej części podręczników i przyborów.

Rzeczniczka MEN Anna Ostrowska: – Z badań Głównego Inspektora Sanitarnego wynika, że znacząca większość przebadanych szkół wywiązuje się z tego obowiązku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej