Rzecznik ukraińskiej Państwowej Służby Pogranicznej Ołeh Słobodjan zapewnił, że Saakaszwili został deportowany z dotrzymaniem wszystkich procedur prawnych. Za to ukraiński Ruch Nowych Sił, którego polityk jest liderem, oświadczył, że został on zatrzymany wbrew prawu – de facto porwany.

Na opublikowanych w internecie nagraniach widać, jak ok. 15 funkcjonariuszy w pełnym rynsztunku wpada do kijowskiej restauracji Suługuni i powala na ziemię osoby przy jednym ze stolików, krzycząc: „Leżeć!". Po błyskawicznej akcji Saakaszwili został wywieziony na lotnisko.

Saakaszwili bez statusu uchodźcy

Wcześniej, 5 lutego, Kijowski Sąd Apelacyjny uznał za zgodną z prawem odmowę nadania Saakaszwilemu statusu uchodźcy przez Państwową Służbę Migracyjną, co dało władzom prawo do jego deportacji. Było to z kolei pokłosie decyzji z lipca 2017 r., gdy prezydent Petro Poroszenko pozbawił byłego prezydenta Gruzji ukraińskiego paszportu, który sam mu wręczył dwa lata wcześniej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej