Gdy w połowie 2017 r. TVN ujawnił okoliczności śmierci 25-letniego Igora Stachowiaka, który w maju 2016 r. zmarł rażony paralizatorem we wrocławskim komisariacie, stanowiska stracili: komendant wojewódzki policji Arkadiusz Golanowski, jego zastępca Piotr Niziołek i komendant miejski Dariusz Kokornaczyk. Zdymisjonowany został też Arkadiusz Małecki, który był komendantem miejskim w dniu tragedii. Ukarano ich za ukrywanie przez blisko rok okoliczności sprawy. Wobec tej czwórki, a także pięciu policjantów przeprowadzających interwencję wobec Stachowiaka wszczęto postępowania dyscyplinarne.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej