Zanim PiS przejął władzę, 42-letni dziś Obajtek, absolwent technikum weterynaryjnego i zaocznych studiów ochrony środowiska na prywatnej uczelni w Radomiu, przez dziewięć lat był wójtem gminy Pcim w Małopolsce. Do ludzi będących w potrzebie chodził z czekoladkami, pytał, jak może pomóc. Wyremontował ryneczek, wprowadził bezpłatne gabinety stomatologiczne dla dzieci, zapewnił miejsca w przedszkolach. „Każda gmina to Pcim” – stawiał go za wzór sam Jarosław Kaczyński.

Polityczne eventy dla PiS

Mocno wszedł też w działalność partyjną. Dla PiS organizował polityczne eventy pod hasłem „Donald Tusk to człowiek, którego zadania przerosły”. Sporo było w nich teatru i gry na emocjach. Tak jak we wrześniu 2011 r. Po wichurze w gminie Przytyk plantator papryki spod Radomia Stanisław Kowalczyk zadał Tuskowi słynne pytanie: „Jak żyć, panie premierze?”. Dom Kowalczyka odwiedził też Kaczyński. Na podwórko zajechała półciężarówka z Obajtkiem i ówczesnym rzecznikiem PiS Adamem Hofmanem. – Premier Tusk nic nie może. A pan wójt „wszystko mogę” Obajtek załatwił folię – mówił Hofman. Obajtek znał się na rzeczy, bo wraz z matką ma udziały w spółce ERG Bieruń-Folie w Bieruniu. To rzut kamieniem od rodzinnych stron Beaty Szydło. Ta znajomość przyda się w przyszłości.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej