Ppłk Mariusz Lewiński jest sędzią wojskowym w stanie spoczynku. Jego kandydaturę do KRS wystawiła Konfederacja Polski Niepodległej – Niezłomni Adama Słomki. – Mamy unikalną szansę wprowadzenia do KRS przedstawicieli środowisk patriotycznych – mówił w styczniu dawny opozycjonista, który dziś wszczyna burdy na salach sądowych.

Ostatecznie kandydata poparły 3 tysiące ludzi. Zgłoszenie Lewińskiego analizuje teraz Kancelaria Sejmu.

– Dzisiejsze sądy wymagają natychmiastowej i głębokiej reformy. Obecna sytuacja polityczna daje na to szansę – mówił Lewiński o swojej kandydaturze do KRS.

Niepokorny sędzia ujawnia

Lewiński na początku lat 90. został żołnierzem zawodowym. W kolejnych latach przeszedł drogę od aplikanta w sądzie wojskowym, przez asesurę, do urzędu sędziego. W latach 2004-07 był prezesem Wojskowego Sądu Garnizonowego w Krakowie. W 2007 r. w bezprecedensowej sprawie sąd dyscyplinarny odebrał mu immunitet. Według sędziego była to zemsta środowiska, któremu zarzucał przestępstwa. Od 2010 r. Lewiński jest sędzią w stanie spoczynku, czyli na sędziowskiej emeryturze.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej