To pierwszy tak wyrazisty przypadek prześladowania sędziów orzekających nie po myśli władzy. Dyscyplinarka grozi sędziemu Dominikowi Czeszkiewiczowi, który w styczniu ubiegłego roku uniewinnił w pierwszej instancji działaczy KOD w sprawie zakłócenia uroczystości otwarcia wystawy, w której uczestniczyli Anna Maria Anders, Mariusz Błaszczak i Jarosław Zieliński. Kolegium Sądu Okręgowego w Suwałkach zarzuca mu, że wyznaczył zbyt późny termin przesłuchania małoletniej, która została napadnięta przez 20-letniego mężczyznę. Przewodniczącym kolegium jest Jacek Sowul, nowo powołany przez Zbigniewa Ziobrę prezes Sądu Okręgowego w Suwałkach. To właśnie on w II instancji uchylił wyrok sędziego Czeszkiewicza w sprawie działaczy KOD i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

– Dyscyplinarka wobec Czeszkiewicza to demonstracja. Chodzi o zastraszenie. Pokazanie, że taki los spotka każdego, kto będzie krytykował niszczenie sądownictwa i orzekając w sprawach opozycji, nie wpisze się w oczekiwania góry – słyszymy od jednego z sędziów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej