Agenci katowickiej ABW zatrzymali Mateusza S., ps. „Sitas”, lidera stowarzyszenia Duma i Nowoczesność, oraz dwóch członków organizacji. To oni urządzili leśną ceremonię z okazji rocznicy urodzin Hitlera, co pokazał w weekend TVN. Przedstawiono im zarzuty „publicznego propagowania nazistowskiego ustroju państwa”.

Prokuratura w Radomsku wszczęła zaś śledztwo w sprawie propagowania nazizmu na festiwalu Orle Gniazdo. O festiwalu pisaliśmy wielokrotnie. Podobnie jak wielokrotnie o pobłażliwości kierowanej przez Ziobrę prokuratury wobec aktów rasizmu i antysemityzmu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Polscy neonaziści byli od dawna znani. I bezkarni, bo władza ich sprawy umarzała

Jeden z przykładów to Piotr Rybak, w listopadzie 2016 r. skazany na dziesięć miesięcy więzienia za spalenie rok wcześniej kukły Żyda na wrocławskim Rynku. Prokuratura domagała się tylko dziesięciu miesięcy prac społecznych. Po wyroku wiceprokurator regionalny Jerzy Duplaga, który awans zawdzięczał „dobrej zmianie”, nakazał apelację i prokuratura znów zażądała prac społecznych. Sąd skazał jednak Rybaka na trzy miesiące bezwzględnego więzienia.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej