Szef MSZ Jacek Czaputowicz zapewnił we wtorek, że Warszawa do 20 marca przygotuje stanowisko w sprawie wdrożenia art. 7.1 traktatu o Unii Europejskiej. W grudniu Komisja Europejska stwierdziła „poważne ryzyko naruszenia praworządności w Polsce”. By wdrożyć procedurę dyscyplinującą rząd PiS, muszą się na nią zgodzić europarlament oraz przywódcy 22 państw podczas Rady Europejskiej.

Niech Przyłębska spotka się z Timmermansem

Szef dyplomacji mówił, że Polska będzie „przekonywała do swoich racji Komisję i państwa członkowskie”, a pierwszymi krokami były rozmowa z ministrem spraw zagranicznych Bułgarii (ma prezydencję w Unii) i ministrami niektórych krajów UE oraz niedzielne spotkanie z wiceszefem KE Fransem Timmermansem.

MSZ nie będzie już kwestionowało samego prawa Komisji do wdrożenia procedury związanej z art. 7, jak działo się to za poprzedniego kierownictwa resortu. – Uważamy jednak, że wniosek Komisji Europejskiej jest niesprawiedliwy i napisany złym, konfrontacyjnym językiem – stwierdził Czaputowicz.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej