W sprawę Koguta jeszcze przed głosowaniem osobiście zaangażował się lider PiS Jarosław Kaczyński. Spotkał się z senatorami i przekonywał, by głosowali zgodnie z wolą prokuratora, czyli za zgodą na areszt dla partyjnego kolegi.

Według śledczych Kogut miał się powoływać na wpływy w krakowskich instytucjach, by wydały przychylną dla dewelopera decyzję w sprawie przebudowy położonego w centrum miasta hotelu Cracovia. W zamian za to senator miał przyjąć obietnicę – jak formułują to śledczy – „udzielenia mu korzyści majątkowej znacznej wartości w kwocie 1 mln zł”. Z czego połowę miała dostać w postaci darowizny Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach pod Gorlicami, rodzinnej miejscowości Koguta. Senator był prezesem zarządu fundacji. Drugi zarzut dotyczy przyjęcia łapówki o wartości co najmniej 170 tys. zł w zamian za wywarcie wpływu na prezesa i członków zarządu PKP SA. Chodziło o podjęcie decyzji dotyczącej umowy zawartej pomiędzy kolejami a jedną z firm. Miała ona otrzymać 4,4 mln zł z tytułu rozbudowy dworca autobusowego w Krakowie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej