Sensacyjną wersję wydarzeń, które miały się rozgrywać na kilka dni przed odejściem Macierewicza z funkcji szefa MON, podały nam dwa niezależne źródła. Jedno z kręgów IPN, drugie z kręgu PiS.

Gra fałszywkami bezpieki

Według naszego informatora z kręgu PiS „w ostatniej chwili rzucono na szalę kwity na Morawieckich”. – Oczywiście zrobiono to w określonym stylu, bez dopowiedzenia, o co dokładnie chodzi, tylko z informacją, że mogą się ukazać kompromitujące materiały z akt SB i Stasi i że można to powstrzymać – mówi nasz rozmówca.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej