– To nawet nie jest plan na Morawieckiego jako przyszłego lidera prawicy, bo jeszcze nie wiemy, jak się sprawdzi. To próba zmiany kursu. Radykałowie są już przy ścianie, nie będą się buntować, nie mają ruchu. Mogą pojękiwać wewnątrz, ale przyjdzie czas, że Pawłowicz, Tarczyński, Macierewicz też zrozumieją, że to dla nas jedyna droga na przetrwanie – dodaje nasz rozmówca.

Kolejny polityk PiS: – Idziemy po elektorat wielkomiejski, o który będziemy zabiegać np. walką ze smogiem. Tu dużą rolę odegra resort Jadwigi Emilewicz, która od dawna zajmuje się tym tematem.

ZOBACZ TEŻ: Jadwiga Emilewicz. Kim jest nowa ministra przedsiębiorczości i technologii?

W rządowych kuluarach najbardziej żałują Łukasza Szumowskiego, który w nowym rozdaniu objął tekę ministra zdrowa. – Dostał resort, z którym nikt sobie nie radzi – słychać.

Ale Szumowski dostał też zadanie: rozwiązać rozszerzający się konflikt z rezydentami, którzy od listopada walczą o wzrost nakładów na ochronę zdrowia i wynagrodzeń dla pracowników medycznych. Niedawno na Twitterze minister prosił ich o wyrozumiałość: „Drodzy Rezydenci, dialog i spotkanie z Wami są dla mnie bardzo ważne. Proszę o kilka dni cierpliwości”.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej