O wizycie sekretarza stanu dowiedzieliśmy się z dwóch niezależnych źródeł dyplomatycznych. Szczegóły wizyty – mimo że ma do niej dojść za niecałe dwa tygodnie – są ciągle dopracowywane. Jeden z naszych rozmówców nie wykluczał, że Tillerson weźmie udział w uroczystościach z okazji 73. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz.

Rozmowa o bezpieczeństwie i zakupach

Będzie to pierwsza wizyta tak ważnego amerykańskiego polityka w Polsce od lipca 2017 r., gdy Warszawę odwiedził prezydent Donald Trump. W przemówieniu na placu Krasińskich pięknie mówił wtedy o polskiej historii i potwierdził amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa dla krajów NATO.

Tillerson będzie rozmawiał o kwestiach dotyczących bezpieczeństwa na wschodniej flance Sojuszu, wzmocnienia obecności wojsk USA w Polsce i zapewne o zakupach amerykańskiego sprzętu wojskowego dla polskiej armii. Zapowiadane przez poprzedniego szefa MON Antoniego Macierewicza kontrakty na helikoptery Black Hawk czy system antyrakietowy Patriot nie doszły do skutku. W tym ostatnim przypadku głównym powodem była cena – Amerykanie za patrioty żądali aż 10,5 mld dol. Jak pisaliśmy, przedstawiciele USA byli też niezadowoleni z profesjonalizmu polskich partnerów, z którymi negocjowali, a którzy mieli nie znać dobrze języka angielskiego. Po rekonstrukcji rządu Mateusza Morawieckiego i odejściu Macierewicza cena za patrioty miała spaść do 7 mld dol. – tak twierdzi wtorkowy „Dziennik Gazeta Prawna”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej