– Odwilż? Może w rządzie, ale jeśli chodzi o represje, na pewno tego nie widać. Przeciwnie, służby wzięły się za nas ostrzej i bardziej profesjonalnie. Kilkoma działaczami zainteresowała się już ABW – mówi Michał Szymanderski-Pastryk z Obywateli RP. I wyjaśnia: – Na początku naszych protestów policja działała dość niezdarnie. Jak tajniacy nas śledzili, wiedzieliśmy o tym. Nawet film nakręciliśmy, jak wciąż za nami chodzą. Teraz wiedzą wszystko o tym, co planujemy robić, gdzie iść, ale są niewidoczni.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej