IPN zorganizował w czwartek projekcję filmu Ewy Szakalickiej „Podwójnie wyklęty”. Jego bohaterem jest kpt. Romuald Rajs „Bury”. O dowódcy 3. Brygady Wileńskiej Narodowego Zjednoczenia Wojskowego z reżyserką filmu rozmawiali Adam Hlebowicz, nowy dyrektor Biura Edukacji Narodowej IPN, dr Kazimierz Krajewski z Biura Badań Historycznych warszawskiego oddziału IPN oraz dr Jędrzej Lipski z TVP Historia i Michał Ostapiuk z Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce.

„On nie kazał tych kobiet i dzieci zamordować”

„Bury” był odpowiedzialny za zabójstwa prawosławnych osób cywilnych z ówczesnego powiatu bielskiego. Np. za zbrodnię w Zaleszanach, gdzie 29 stycznia 1946 r. zastrzelono bądź spalono żywcem 16 osób, w tym kobiety i dzieci.

Według Krajewskiego nie było to ludobójstwo, ponieważ liczba ofiar jest zbyt mała. A w szeregach jednostek dowodzonych przez „Burego” byli prawosławni, nie mógł więc on kierować się w swoich działaniach kryterium przynależności etnicznej. Krajewski twierdzi, że w Zaleszanach część mieszkańców, w tym „niestety kobiety i dzieci”, nie zastosowała się do poleceń żołnierzy „Burego” i dlatego zginęła. – On nie kazał tych kobiet i dzieci zamordować. Nie było to jego intencją – twierdzi historyk.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej