- Żołądź to nie jest dąb, jajko to nie jest kura, a zlepek komórek to nie jest dziecko - powiedziała tuż przed pierwszym głosowaniem Barbara Nowacka. Posłowie PiS po tych słowach przez dłuższą chwilę nie chcieli się uspokoić. Krzyczeli "hańba", stukali w pulpity. A potem zagłosowali za odrzuceniem ustawy Ratujmy Kobiety.

Niewiele brakowało jednak, by projekt trafił do komisji. Za jego odrzuceniem głosowało 202 posłów, 194 było przeciw, 7 się wstrzymało. Przeciw odrzuceniu głosowało aż 58 posłów PiS (m.in.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej