Nowoczesna ma nowych wiceprzewodniczących: Kamilę Gasiuk-Pihowicz, Jerzego Mejsztowicza, Witolda Zembaczyńskiego i Tadeusza Grabarka. W ścisłych władzach nie znalazło się miejsce dla Ryszarda Petru.

To kolejna odsłona wewnętrznych układanek po wygranej Katarzyny Lubnauer. Nowa przewodnicząca ma od wtorku czterech zastępców. W prezydium znaleźli się także Adam Szłapka, sekretarz generalny, i Mirosław Pampuch, partyjny skarbnik.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami polityków Nowoczesnej wśród najbliższych współpracowników Lubnauer nie ma byłego lidera partii.

Petru wzywa do sojuszu z PO

Ryszard Petru po przegranej na listopadowym zjeździe zapowiadał, że nie będzie pełnił żadnych funkcji w partii. Potem jednak zmienił zdanie i wystartował z sukcesem do zarządu Nowoczesnej. Twierdził, że zrobił to po licznych prośbach partyjnych kolegów. Z Lubnauer przegrał minimalnie, zdecydowało dziewięć głosów. A to, jak mówią zwolennicy byłego lidera, dowód, że wciąż ma silny mandat i prawo, by współdecydować o formacji, którą zakładał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej