– Te 7 tys. na 40-milionowy kraj, na które zgodził się poprzedni rząd, nie powinno być problemem. Tylko powinniśmy przybyszom postawić wymagania, zmusić ich do wysiłku, sami podjąć działania, które „ich” przerobią na „nas” – stwierdził Kornel Morawiecki w wywiadzie dla „Rzeczypospolitej”.

Według lidera klubu Wolni i Solidarni obecny rząd, którym kieruje jego syn Mateusz, powinien uruchomić korytarze humanitarne. – Nie ma powodów do zwlekania – powiedział.

O uruchomienie korytarzy humanitarnych już w 2016 r. zabiegał Caritas Polska. Chciał pomagać Syryjczykom, którzy uciekli do Libanu, a których życie wciąż jest zagrożone. Po przyjeździe do Polski byliby włączani do rodzin lub umieszczani pod opieką parafii. Choć początkowo chodziło o zaledwie 50 osób, rząd Beaty Szydło się nie zgodził.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej