„Naprawdę uważam, że niezwykle demokratyczne rozwiązania zostają wprowadzone”; „następuje pogłębienie demokratyczności, jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości”; „wreszcie ludzie odzyskają wiarę w sprawiedliwość, polskie sądy i wymiar sprawiedliwości” – tak Andrzej Duda zachwalał w środę ustawy, które po poprawkach PiS przyjęły w grudniu Sejm i Senat.

Prezydent sięgnął przy tym po przykłady i argumenty mające przekonać, że zmiany są dobre i nie zagrażają demokracji. Niestety, dokonał przy tym manipulacji i nadużyć.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej