Chodzi o blisko 1,5 mln zł kary, jaką Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nałożyła na stację TVN 24. Zarzuca jej, że między 16 a 19 grudnia 2016 r. stacja nawoływała do nielegalnych działań – chodziło o blokowanie sejmowej mównicy przez posłów opozycji i protesty pod Sejmem.

USA: „Kara wydaje się podkopywać wolność mediów w Polsce”

Bezprecedensowo wysoka kara dla stacji wywołała ostrą krytykę. Głos zabrał nawet Departament Stanu USA (TVN 24 należy od ponad dwóch lat do amerykańskiej firmy Scripps Networks Interactive). W oświadczeniu Departamentu czytamy, że Stany Zjednoczone są zaniepokojone decyzją nałożenia kary na TVN za rzekome nieobiektywne relacjonowanie w grudniu zeszłego roku demonstracji pod Sejmem. „Ta decyzja wydaje się podkopywać wolność mediów w Polsce, kraju będącym naszym bliskim sojusznikiem i bratnią demokracją” – ocenia Departament Stanu USA.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej