Kilka godzin zajęło posłom z komisji administracji i spraw wewnętrznych przepchnięcie nowej ustawy o dostępie do broni palnej wraz z poprawkami. Mimo że jest niezgodna z unijną dyrektywą i zakwestionowali ją prawnicy Biura Analiz Sejmowych.

– Wydawało się, że bunt, jaki wywołał niedawny projekt posłów Kukiz’15 liberalizujący dostęp do broni – znoszący badania psychologiczne i umożliwiający zdobycie broni nawet alkoholikom – spowodował, że zwolennicy broni odpuścili.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej