Sejm przyjął w piątek prezydenckie ustawy z poprawkami PiS o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. We wtorek będzie nad nimi głosował Senat.

Członkowie Koalicji Prodemokratycznej (m.in. Ogólnopolski Strajk Kobiet, Obywatele RP, KOD, ODnowa i opozycyjne partie) wzywają do protestu. Akcja "Walczymy do końca" zacznie się we wtorek o godz. 15 w okolicach kładki przy ul. Górnośląskiej w Warszawie. Organizatorzy informują, że potrwa do końca obrad Senatu. "Punkt kulminacyjny przewidujemy na 18-20" - informują na Facebooku organizatorzy.

Koalicja Prodemokratyczna zapowiada, że jeśli Senat przyjmie ustawy, protesty z żądaniem weta będą kontynuowane pod Pałacem Prezydenckim.

- Nie pozwólmy, aby demokracja umarła nam w ciszy. Protestujmy tam, gdzie się dzieje, i wtedy, kiedy się dzieje. Dlatego wzywamy Was - mimo zmęczenia, mimo pogody, mimo tysiąc razy złamanych serc, nie symbolicznie i nie tylko solidarnie, ale faktycznie w Warszawie - przyjdźcie i przyjedźcie pod Senat, gdzie od wtorku do czwartku będą dobijane sądy - zachęca Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. - Jeśli tego nie zatrzymamy, polskie sądownictwo całkowicie straci niezależność, a PiS zyska całkowitą kontrolę nad wynikami wyborów. Stracimy jednocześnie wolne sądy i wolne wybory.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej