Oświadczenie ministra Kownackiego w Waszyngtonie jest zupełnie sprzeczne z tym, co wcześniej mówił w Warszawie. Gdy w „Gazecie Wyborczej” ukazały się artykuły wskazujące, że 37 mld zł (10,5 mld dol.) za jedynie dwie baterie (16 wyrzutni) to koszt astronomiczny, Kownacki na Twitterze oskarżał „Wyborczą”, że wprowadza czytelników w błąd, pisząc o niebywale wysokiej cenie. Twierdził, że ani polska, ani amerykańska strona nie są nią zaskoczone. Że to cena zawierająca offset, na dodatek maksymalna, która w trakcie negocjacji zostanie zredukowana.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Macierewicz kupuje patrioty, czyli jak z 12 mld zł zrobiło się niemal 40

Za czasów PO-PSL koszt całego programu (8 wyrzutni) wyceniano na 26 mld zł. PiS opóźnił negocjacje o rok, krytykując ministra obrony Tomasza Siemoniaka, że chciał kupić pociski za drogo. Na końcu Kownacki w Sejmie mówił, że Polska za cały system – 8 baterii – zapłaci 30 mld i ani złotówki więcej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej