W środę wieczorem sejmowa komisja sprawiedliwości przegłosowała jeden z najbardziej kontrowersyjnych zapisów w prezydenckiej ustawie o Sądzie Najwyższym. Andrzej Duda zapisał w niej, że sędziowie SN, którzy ukończą 65. rok życia, automatycznie przechodzą w stan spoczynku. Różniło się to od zawetowanej przez prezydenta ustawy PiS przewidującej usunięcie wszystkich sędziów najważniejszego sądu w Polsce po wejściu w życie nowych przepisów.

W wersji Dudy po ich wprowadzeniu z „odnowionego” SN odejść będą musieli „tylko” ci sędziowie, którzy skończyli 65 lat.

Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej