Początkowo do walki o przywództwo w Nowoczesnej stanęło pięcioro kandydatów: Ryszard Petru, Katarzyna Lubnauer, Piotr Misiło, Paweł Pudłowski i Kamila Gasiuk-Pihowicz. Zostali Petru i Lubnauer. Zdaniem komentatorów szanse były wyrównane. W trakcie konwencji rezygnowali poszczególni kandydaci i w efekcie została tylko dwójka - Petru i Lubnauer.

Członkowie Nowoczesnej oddali 294 głosy. 149 otrzymała Katarzyna Lubnauer, Ryszard Petru o dziewięć głosów mniej. Na sali zapanował szał. Uczestnicy konwencji z entuzjazmem przyjęli wynik wewnętrznych wyborów. Katarzyna Lubnauer zaprosiła na scenę Ryszarda Petru. Zgromadzeni na sali krzyczeli: "Dziękujemy!". Na scenie pojawiła się też Kamila Gasiuk-Pihowicz. - Wielkie zadanie przed nami - mówiła. Tłum odpowiedział okrzykiem: "Kamila!".

Tak relacjonowaliśmy konwencję Nowoczesnej:

14.20: Trwa liczenie głosów przez komisję skrutacyjną. Wyniki mają zostać ogłoszone o godz. 15.45, czyli wcześniej, niż zapowiadano. Na godz. 17 zaplanowano przemówienie wybranego przewodniczącego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej