Poszło o słowa, które Gasiuk-Pihowicz w lipcu wypowiedziała z sejmowej mównicy w trakcie debaty o ustawie o Sądzie Najwyższym.

– Dawid Jackiewicz, były minister skarbu w obecnym rządzie Beaty Szydło, w czasie poprzednich rządów PiS w 2006 r. brał udział w awanturze, która doprowadziła do śmierci bezdomnego człowieka. Polityk PiS wdał się z nim w szarpaninę, popchnął go, głowa tego bezdomnego człowieka roztrzaskała się o beton. A co potem zrobiła prokuratura Ziobry? Umorzyła sprawę partyjnego kolegi, mimo że po awanturze z nim zginął człowiek – mówiła posłanka Nowoczesnej.

Jackiewicz pozywa Gasiuk-Pihowicz

Po tych słowach Jackiewicz pozwał Gasiuk-Pihowicz. Chce od niej 100 tys. zł na rzecz fundacji pomagającej dzieciom z chorobami nowotworowymi. We wrześniu skierował też do marszałka Sejmu wniosek o uchylenie posłance immunitetu. Dziś, głosami PiS, komisja regulaminowa poparła ten wniosek. Teraz musi być jeszcze przegłosowany na sali plenarnej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej