O decyzji podjętej przez przełożonego ks. Adama Bonieckiego „w porozumieniu” z samym zainteresowanym poinformował w sobotę ks. Piotr Kieniewicz, sekretarz prowincji Zgromadzenia Księży Marianów.

Decyzję podjęto „ze względu na dobro duchowe wiernych i w poczuciu odpowiedzialności za wypowiadane słowa, które w określonych kontekstach tworzonych faktów medialnych wywoływały wśród licznych wiernych dezorientację, m.in. co do nauczania Kościoła odnośnie do moralnej oceny samobójstwa”, oraz „wprowadziły poważne zamieszanie, a nawet zgorszenie”.

Ks. Boniecki wygłosił homilię podczas pogrzebu Piotra Szczęsnego, który w październiku podpalił się na pl. Defilad w Warszawie na znak protestu przeciw łamaniu przez władzę wolności obywatelskich i zasad demokracji. Wcześniej przedstawiciele obozu władzy mówili o nim jako ofierze „propagandy totalnej opozycji”.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej